| Kosmiczny konkurs |
|
| 15.03.2010. | |
Podczas lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata Tomasz Majewski poprawił własny rekord kraju, ale na podium nie stanął. Polacy zdobyli dwa medale.
Podczas kwalifikacji rozgrywanych w Dausze zawodów zawodnik AZS AWF Warszawa pchnął kulę na odległość 20.38 m, co dało mu awans do finału z ósmego miejsca. W nim Polak rozpoczął od wyniku 21.20 m, co oznaczało poprawę należącego do niego rekordu kraju o 10 cm. Po dwóch seriach Majewski był jeszcze czwarty, ale potem nie przekroczył już 21. metrów. Tymczasem lepsze od niego rezultaty osiągnęło czterech innych zawodników z niezawodnym Chrystianem Cantwellem na czele. Wynikiem 21.83 m Amerykanin zdobył czwarte mistrzostwo świata w hali. - Wykonałem dziś 105 procent swoich możliwości, ale rywale pchali jak szaleni. Poziom konkursu był kosmiczny i cieszę się, że mogłem w czymś takim uczestniczyć - powiedział Majewski, który na mistrzowskiej imprezie znalazł się poza podium pierwszy raz od 2,5 roku (podczas Mistrzostw Świata w Osace także był piaty). Pierwszy raz od sześciu lat do finału nie dostała się tymczasem męska sztafeta 4x400 m. W jej składzie znalazł się młody zawodnik AZS Łódź Kamil Budziejewski. Azetesiak kończył bieg półfinałowy, przejmując pałeczkę od Marcina Marciniszyna jako pierwszy. Polak dał się jednak wyprzedzić reprezentantom Belgii, Wysp Bahama i Rosji. Do awansu zabrakło niespełna 0,3 sek. Medale dla Polski wywalczyli w Katarze Anna Rogowska (brąz w skoku o tyczce) i Adam Kszczot (brąz na 800 m). Źródło: własne (na podstawie pzla.pl), foto: Piotr Gibas |


Podczas lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata Tomasz Majewski poprawił własny rekord kraju, ale na podium nie stanął. Polacy zdobyli dwa medale.